| Zaplanowane na 75 minut posiedzenie zgromadziło przedstawicieli 49 państw, w tym większość w charakterze obserwatora. Kilkanaście krajów było reprezentowanych na szczeblu głowy państwa lub szefa rządu, m.in.: Argentyna, Bahrajn, Katar, Kazachstan, Indonezja, Albania, Egipt, Węgry, Rumunia, Armenia i Kambodża. Robimy coś bardzo ważnego, pokój. To łatwe słowo do wypowiedzenia, ale trudno działać w tym kierunku. To był dobry rok naszego kraju, osiem wojen udało się zakończyć — powiedział Donald Trump na rozpoczęciu posiedzenia Rady Pokoju.Rada Pokoju to najbardziej prestiżowa rada. Widziałem wiele rad i ta jest najlepsza. Chcę podziękować przywódcom, prawie wszyscy przyjęli zaproszenie, ci, którzy nie przyjęli, przyjmą wkrótce. Większość zrobiła to natychmiast. Było kilku przywódców, których nie chcieliśmy - zaznaczył prezydent USA.To dzisiejsze spotkanie jest dowodem, że kiedy ma się determinację, nic nie jest niemożliwe. (...) Wszyscy ci ludzie w tej sali, to wspaniałe. Wojna w Gazie się skończyła. (...) Hamas odda zapewne broń, tak jak obiecał, jeżeli nie, to spotkają się z bardzo ostrą reakcją. Hamas naprawdę wiele pracy wykonał, musimy oddać im sprawiedliwość Mamy świetne relacje z Europą, wspaniałego szefa NATO, który wykonuje świetną pracę. Mogę ogłosić, że Norwegia będzie gospodarzem wydarzenia związanego z Radą Pokoju - powiedział. Rada Pokoju nie tylko gromadzi kraje, ale tworzy rzeczywiste rozwiązania. (...) Pokazuje, jak można zbudować lepszą przyszłość. Chcemy wprowadzić harmonię do tego regionu - dodał Donald Trump.Chcę podziękować wszystkim, że tu jesteście, jesteście moimi przyjaciółmi, świetnymi i twardymi liderami. Rada Pokoju będzie czymś, czego nigdy wcześniej nie było - zaznaczył Donald Trump. Deklarowanym celem Rady Pokoju jest przeprowadzenie procesu pokojowego w Strefie Gazy. Organ ten może powołać międzynarodowe siły stabilizacyjne, a według Donalda Trumpa mógłby w przyszłości zastąpić ONZ w regionie Bliskiego Wschodu. Obecny prezydent USA pełni funkcję przewodniczącego i ma prawo mianowania członków Rady. Ogłosił też, że USA przeznaczą na rzecz Rady 10 mld USD. Trump powiedział, że wojska i siły policyjne do Strefy Gazy wyślą: Indonezja, Maroko, Albania, Kosowo i Kazachstan. Wysiłki te mają wesprzeć też Egipt i Jordania poprzez „bardzo, bardzo znaczącą pomoc, wojska, szkolenie i wsparcie dla bardzo godnej zaufania palestyńskiej policji” - dodał .Ponadto dziewięć krajów - Kazachstan, Azerbejdżan, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Maroko, Bahrajn, Katar, Arabia Saudyjska, Uzbekistan i Kuwejt - zobowiązało się do przeznaczenia łącznie 7 mld USD na pomoc humanitarną.
| | Robimy coś bardzo ważnego, pokój. To łatwe słowo do wypowiedzenia, ale trudno działać w tym kierunku. To był dobry rok naszego kraju, osiem wojen udało się zakończyć — powiedział Donald Trump na rozpoczęciu posiedzenia Rady Pokoju.Rada Pokoju to najbardziej prestiżowa rada. Widziałem wiele rad i ta jest najlepsza. Chcę podziękować przywódcom, prawie wszyscy przyjęli zaproszenie, ci, którzy nie przyjęli, przyjmą wkrótce. Większość zrobiła to natychmiast. Było kilku przywódców, których nie chcieliśmy - zaznaczył prezydent USA.To dzisiejsze spotkanie jest dowodem, że kiedy ma się determinację, nic nie jest niemożliwe. (...) Wszyscy ci ludzie w tej sali, to wspaniałe. Wojna w Gazie się skończyła. (...) Hamas odda zapewne broń, tak jak obiecał, jeżeli nie, to spotkają się z bardzo ostrą reakcją. Zawiesiliśmy ogień i wszyscy ludzie wrócili do domu. Żywi oraz zabici (...) Hamas naprawdę wiele pracy wykonał, musimy oddać im sprawiedliwość. Ostatnie ciało tydzień temu sprowadzili - zaznaczył Donald Trump.Donald Trump stwierdził także, że kraje przekazały ponad 7 mld dolarów na pakiet pomocowy. - Tam jest tak wielu mądrych ludzi, czasem mają za dużo energii, ale są wspaniali. Świat oczekuje na Hamas, jedyne co stoi na drodze to pewne rzeczy w Libanie. Kluczem było to, żeby pozbyć się potencjału jądrowego Iranu. (...) Mamy świetne relacje z Europą, wspaniałego szefa NATO, który wykonuje świetną pracę. Mogę ogłosić, że Norwegia będzie gospodarzem wydarzenia związanego z Radą Pokoju - powiedział. Rada Pokoju nie tylko gromadzi kraje, ale tworzy rzeczywiste rozwiązania. (...) Pokazuje, jak można zbudować lepszą przyszłość. USA będą przekazywały także 10 mld dolarów do Rady Pokoju - zaznaczył. - Ta kwota to niewiele, to dwa tygodnie walki. Chcemy wprowadzić harmonię do tego regionu - dodał Donald Trump.Chcę podziękować wszystkim, że tu jesteście, jesteście moimi przyjaciółmi, świetnymi i twardymi liderami. Rada Pokoju będzie czymś, czego nigdy wcześniej nie było - zaznaczył Donald Trump. Deklarowanym celem Rady Pokoju jest przeprowadzenie procesu pokojowego w Strefie Gazy. Organ ten może powołać międzynarodowe siły stabilizacyjne, a według Donalda Trumpa mógłby w przyszłości zastąpić ONZ w regionie Bliskiego Wschodu. Obecny prezydent USA pełni funkcję przewodniczącego i ma prawo mianowania członków Rady. Prezydent Karol Nawrocki uznał, że aby móc kiedyś w przyszłości także oczekiwać zainteresowania naszych partnerów i sojuszników Europą Wschodnią, tym, co się dzieje wokół Ukrainy i agresywną postawą Rosji, warto pokazywać swoje zainteresowanie także w innych tematach, a nie tylko myśleć egoistycznie o tym, co jest tu i teraz. Bo może się zdarzyć taki moment, kiedy będziemy potrzebowali aktywności naszych partnerów i sojuszników - zaznaczył Marcin Przydacz.Myślę, że ten status obserwatora, który wywalczyliśmy, na pewno Polsce się przysłuży - podkreślił.Na marginesie oczywiście udało się także porozmawiać z kluczowymi partnerami. Chociażby rozmawiałem z sekretarzem stanu USA Marco Rubio tutaj w Waszyngtonie, ale też z gośćmi, którzy pojawili się na tych rozmowach z Europy, z innych kierunków świata - opisał Marcin Przydacz, dodając, że zaprosił Marco Rubio do Polski.<ref>https://web.archive.org/web/20230000000000*/https://wiadomosci.onet.pl/swiat/wystartowala-rada-pokoju-donalda-trumpa-nie-ma-planu-b-relacja-na-zywo/f11yz9d</ref> |
| Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz, decyzją Prezydenta Karol Nawrockiego reprezentował Polskę w czasie pierwszego spotkania tego gremium. Prezydent traktuje te sprawy bardzo poważnie dlatego, że światowa architektura polityczna, bezpieczeństwa zmienia się dynamicznie, jak nigdy dotąd. I albo będziemy przy tym stole albo będziemy czekać gdzieś na zapleczu i dowiadywać się, przystawiać ucho do drzwi, co tam zadecydowali ci najważniejsi na świecie – podkreślił. <ref>https://www.prezydent.pl/kancelaria/aktywnosc-ministrow/min-bogucki-gosciem-porannej-rozmowy-w-rmf,115397</ref>Prezydent Karol Nawrocki uznał, że aby móc kiedyś w przyszłości także oczekiwać zainteresowania naszych partnerów i sojuszników Europą Wschodnią, tym, co się dzieje wokół Ukrainy i agresywną postawą Rosji, warto pokazywać swoje zainteresowanie także w innych tematach, a nie tylko myśleć egoistycznie o tym, co jest tu i teraz. Bo może się zdarzyć taki moment, kiedy będziemy potrzebowali aktywności naszych partnerów i sojuszników - zaznaczył Marcin Przydacz.Myślę, że ten status obserwatora, który wywalczyliśmy, na pewno Polsce się przysłuży - podkreślił.Na marginesie oczywiście udało się także porozmawiać z kluczowymi partnerami. Chociażby rozmawiałem z sekretarzem stanu USA Marco Rubio tutaj w Waszyngtonie, ale też z gośćmi, którzy pojawili się na tych rozmowach z Europy, z innych kierunków świata - opisał Marcin Przydacz, dodając, że zaprosił Marco Rubio do Polski.<ref>https://web.archive.org/web/20230000000000*/https://wiadomosci.onet.pl/swiat/wystartowala-rada-pokoju-donalda-trumpa-nie-ma-planu-b-relacja-na-zywo/f11yz9d</ref>
| |