Edytujesz Fundusz Sprawiedliwości
Edycja może zostać wycofana. Porównaj ukazane poniżej różnice między wersjami, a następnie opublikuj zmiany, jeśli na pewno chcesz wycofać edycję.
| Aktualna wersja | Twój tekst | ||
| Linia 25: | Linia 25: | ||
21 stycznia 2026 r. miał ruszyć przed Sądem Okręgowym w Warszawie, nie rozpoczął się. Sędzią referentem w tej sprawie jest Justyna Koska-Janusz, należy do Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” oraz do Niemiecko-polskiego Stowarzyszenia Sędziów z siedzibą w Dreźnie. Odbyło się pierwsze posiedzenie dotyczące aktu oskarżenia wobec sześciu osób, w tym ks. Michała Olszewskiego i byłych urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości. Obrońcy wnioskowali o odroczenie czasu rozprawy do czasu, gdy zostanie wyłoniony skład orzekający zgodny z ustawą. Nagle zmieniono dwóch ławników do tej sprawy, którzy zostali wybrani drogą losowania. Wnioski zostały odrzucone. Sąd nie uwzględnił większości wniosków formalnych obrońców oskarżonych, w tym o zawieszenie postępowania do czasu zakończenia całego śledztwa dotyczącego Funduszu Sprawiedliwości. Mec. Wąsowski uznał, że to, że proces dzisiaj nie ruszył, jest „ogromnym sukcesem”. To jest ogromny sukces ponieważ widzieliśmy od samego początku, że miał to być blitzkrieg. Wszystkie podane wnioski formalne miały zostać od razu oddalone. Okazuje, że jakimś cudem albo inną determinacją obrońców, udało się tę determinację sądu złamać.Ławników wylosowano w lutym 2025 roku. Pani sędzia w październiku 2025 wyznacza cztery terminy rozpraw. (…) Co się stało, że pani sędzia nie zorganizowała posiedzenia organizacyjnego, czyli nie wezwała adwokatów, prokuratorów, ławników, aby ustawić ten proces tak, aby poszedł on sprawnie? Tego nie ma. Ku naszemu zaskoczeniu, nie wiedzą o tym ławnicy, którzy byli wylosowani do tej sprawy w lutym 2025 r. Z listy rezerwowej wybrano sobie zastępców. Nie wylosowano ich i nie wiemy, kto ich wskazał, bo nie może zrobić tego sędzia przewodnicza składu, tylko ew. przewodnicząca wydziału. Sędzia mówi, żeby to sobie sprawdzić w aktach, do których nie mamy dostępu. I okazuje się, że sędzia nie chce nam wyjaśnić podstaw prawnych tych działań, do czego ma obowiązek. Uchyla się również od wydania zarządzeń, które my możemy zaskarżać. Robi pewne uniki, co powoduje, że dzisiaj mamy monstrualną obawę, co do jej bezstronności.<ref>https://web.archive.org/save/https://wpolityce.pl/polityka/751259-tylko-u-nas-mec-wasowski-to-jest-ogromny-sukces</ref> | 21 stycznia 2026 r. miał ruszyć przed Sądem Okręgowym w Warszawie, nie rozpoczął się. Sędzią referentem w tej sprawie jest Justyna Koska-Janusz, należy do Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” oraz do Niemiecko-polskiego Stowarzyszenia Sędziów z siedzibą w Dreźnie. Odbyło się pierwsze posiedzenie dotyczące aktu oskarżenia wobec sześciu osób, w tym ks. Michała Olszewskiego i byłych urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości. Obrońcy wnioskowali o odroczenie czasu rozprawy do czasu, gdy zostanie wyłoniony skład orzekający zgodny z ustawą. Nagle zmieniono dwóch ławników do tej sprawy, którzy zostali wybrani drogą losowania. Wnioski zostały odrzucone. Sąd nie uwzględnił większości wniosków formalnych obrońców oskarżonych, w tym o zawieszenie postępowania do czasu zakończenia całego śledztwa dotyczącego Funduszu Sprawiedliwości. Mec. Wąsowski uznał, że to, że proces dzisiaj nie ruszył, jest „ogromnym sukcesem”. To jest ogromny sukces ponieważ widzieliśmy od samego początku, że miał to być blitzkrieg. Wszystkie podane wnioski formalne miały zostać od razu oddalone. Okazuje, że jakimś cudem albo inną determinacją obrońców, udało się tę determinację sądu złamać.Ławników wylosowano w lutym 2025 roku. Pani sędzia w październiku 2025 wyznacza cztery terminy rozpraw. (…) Co się stało, że pani sędzia nie zorganizowała posiedzenia organizacyjnego, czyli nie wezwała adwokatów, prokuratorów, ławników, aby ustawić ten proces tak, aby poszedł on sprawnie? Tego nie ma. Ku naszemu zaskoczeniu, nie wiedzą o tym ławnicy, którzy byli wylosowani do tej sprawy w lutym 2025 r. Z listy rezerwowej wybrano sobie zastępców. Nie wylosowano ich i nie wiemy, kto ich wskazał, bo nie może zrobić tego sędzia przewodnicza składu, tylko ew. przewodnicząca wydziału. Sędzia mówi, żeby to sobie sprawdzić w aktach, do których nie mamy dostępu. I okazuje się, że sędzia nie chce nam wyjaśnić podstaw prawnych tych działań, do czego ma obowiązek. Uchyla się również od wydania zarządzeń, które my możemy zaskarżać. Robi pewne uniki, co powoduje, że dzisiaj mamy monstrualną obawę, co do jej bezstronności.<ref>https://web.archive.org/save/https://wpolityce.pl/polityka/751259-tylko-u-nas-mec-wasowski-to-jest-ogromny-sukces</ref> | ||
28.01.2026 r. w Warszawie odbyla się druga rozprawa ks. Michała Olszewskiego i dwóch byłych urzędniczek MS. Wszyscy są oskarżani przez upolitycznioną prokuraturę Donalda Tuska o rzekome nadużycia przy rozdzielaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości. Sam proces jeszcze nie ruszył, a obrońcy pani Karoliny, pani Urszuli oraz ks. Michała zgłaszali już przed pierwszą rozprawą liczne wątpliwości i zastrzeżenia - bądź to do składu orzekającego, bądź to „zasypywania” sądu przez prokuraturę nowymi materiałami, nawet do ostatnich dni przed 21 stycznia, czyli pierwszą rozprawą. Ławników do procesu wyznaczono „ręcznie”, w dodatku na dobę przed pierwszą rozprawą. Teraz Krystyna Gelo i Jagoda Miazek będą tłumaczyć się w prokuraturze. Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” zawiadomiło o możliwości popełnienia przez nie przestępstwa. „Złożyły oświadczenie o zapoznaniu się z aktami, a także przystąpiły do czynności orzeczniczych, bez znajomości akt (ponad 300 tomów), czym rażąco naruszyły prawo do obrony i prawo do rzetelnego procesu karnego” - czytamy w zawiadomieniu, pod którym podpisał się prezes stowarzyszenia Sędzia Łukasz Piebiak | 28.01.2026 r. w Warszawie odbyla się druga rozprawa ks. Michała Olszewskiego i dwóch byłych urzędniczek MS. Wszyscy są oskarżani przez upolitycznioną prokuraturę Donalda Tuska o rzekome nadużycia przy rozdzielaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości. Sam proces jeszcze nie ruszył, a obrońcy pani Karoliny, pani Urszuli oraz ks. Michała zgłaszali już przed pierwszą rozprawą liczne wątpliwości i zastrzeżenia - bądź to do składu orzekającego, bądź to „zasypywania” sądu przez prokuraturę nowymi materiałami, nawet do ostatnich dni przed 21 stycznia, czyli pierwszą rozprawą. Ławników do procesu wyznaczono „ręcznie”, w dodatku na dobę przed pierwszą rozprawą. Teraz Krystyna Gelo i Jagoda Miazek będą tłumaczyć się w prokuraturze. Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” zawiadomiło o możliwości popełnienia przez nie przestępstwa. „Złożyły oświadczenie o zapoznaniu się z aktami, a także przystąpiły do czynności orzeczniczych, bez znajomości akt (ponad 300 tomów), czym rażąco naruszyły prawo do obrony i prawo do rzetelnego procesu karnego” - czytamy w zawiadomieniu, pod którym podpisał się prezes stowarzyszenia Sędzia Łukasz Piebiak.<ref>http://web.archive.org/web/20260000000000*/https://wpolityce.pl/polityka/751760-druga-rozprawa-ks-michala-olszewskiego-i-bylych-urzedniczek</ref> | ||
== Przypisy == | == Przypisy == | ||